>> środa, 3 września 2008 22:06:24
Spełniam swoje postanowienia.
Nie planuje się zmieniać.
nie szukam przyjaciół na zimę!
mówcie sobie o mnie co tylko zechcecie!
myście co tylko macie w głowie!
chce wam powiedzieć, że mam to w dupie;)
aaa nom i oczywiście was kocham;*




i HUJ
komentarze [0]


wiadomo maj, te sprawy... >> czwartek, 24 kwietnia 2008 14:22:37
Mam czyściutkie sumienie. I bilet pewny do nieba bram.

co ja tu będę truła. po co? to i tak nic nie zmieni. pora coś zmienić. przestać tylko gadać o zmianach, ale naprawdę stać się zimną suką i mieć te całe popierdolone uczucia w dupie.

To tylko zwykłe kłamstwa dla naiwnych. dla perfidnie naiwnych idiotek-takich jaką ja byłam do teraz. i CHUJ! W dumie mam to co ktoś sobie o mnie pomyśli.co powie i jak zareaguje.

Żegnajcie smęty i użalanie się nad sobą. stanę sobie z boku i będę przez szybę oglądać wasze okrutne tortury, które sami sobie zapewniliście. Szmata ze mnie!

PS kocham was!:*:* tak perfidnie i pięknie, że porzygać się można xD
komentarze [0]


>> sobota, 12 kwietnia 2008 11:21:04
3 lata. idę pić. przecież jest co świętować. dzień jak co dzień.


PS o ku**a jak tu wysoko.
komentarze [0]


Zadowolony? >> poniedziałek, 18 lutego 2008 19:34:08
Chciałeś sprawić mi zajebista przykrość? Udało Ci się jak nikomu innemu...
Jeszcze nigdy nie poczułam się tak źle...

A słowa "nie martw się" już nie pomagają... Cholera jasna ;(
komentarze [0]


od początku... >> sobota, 9 lutego 2008 19:42:18
ja to mam takie pieprzone szczęście, że szkoda mi samej siebie kiedy patrze w lustro... Po raz enty przeżywam to samo... identyczne rozczarowanie... Nienawidzę facetów! Będę robić wszystko żeby być szczęśliwą bez nich. Ale niestety na to potrzeba bardzo duuużo czasu:/ Przestane być taką poje**ną idealiską to może nareszcie coś do mnie dotrze...

PS nienawidzę swojego ciała i duszy!
komentarze [0]


coś nie wyszło... >> poniedziałek, 4 lutego 2008 20:12:10
Dziwnie się z tym wszystkim czuję. Niby wszystko jest w porządku, ale ciągle dopada mnie myśl o tym jak wiele złości jest we mnie. Gdzieś w sercu mam drzazgi, które ranią jeszcze bardziej, kiedy próbuje je wyrwać. To beznadziejne uczucie bezsilności. I do tego jeszcze ten cały dziwny świat. Ludzie, którzy tak bardzo się zmienili. Dlaczego nie potrafię tak po prostu zapomnieć? Może za bardzo zależy mi na tych, którzy zrobili mi tak wiele złego... Zatracam sie w moim pieprzonym idealizmem. Ten rok nie będzie łatwy...
komentarze [0]


Czarno-biała bajka... >> wtorek, 1 stycznia 2008 15:42:20
czuję się jakby ktoś zabrał mi miliony kolorów wyobraźni i zostawił dwie kredki - czarną i białą. Muszę sama domalować sobie świat. Ktoś zadecydował za mnie, muszę sobie poradzić. sama bez złudzeń na miłość. bez wymarzonego... który zostanie gdzieś w oddali. może kiedyś pojawi się na chwilę... pieprzony nowy rok
komentarze [0]


tylko nie mów mi, że chcieć to móc... >> wtorek, 30 października 2007 21:00:14
"wiem jak boli cisza w odpowiedzi na wołanie"
ja wysiadam... Nawet nie wiem co powinnam napisać. Nie potrafię wypowiedzieć ani słowa... nie chce się z nikim kłócić, po raz kolejny milczę, udaję, że wszystko jest porządku. Na dnie serca coś rozrywa mnie samą... rozczarowanie... Żeby zachować twarz muszę udawać... zwłaszcza, że sama nie zmienię całego świata...
komentarze [0]


czy zawsze musi być temeat? >> piątek, 5 października 2007 22:30:30
Gdzieś pomiędzy jawą a snem. Błądzę...

JA
komentarze [2]


kontynuacja wakacje:P >> niedziela, 5 sierpnia 2007 20:56:21
Hm no tak jakoś wyszło, że wakacje trwają a ja piszę już drugą notke:P To dziwne jak na mnie:P Nie będę ukrywać, że poprostu zaczyna zjadać mnie nuda:/ co ja na to poradze, że wszystko po większej ilości się nudzi:P nawet na imprezy nie mam już większej ochoty, chociaż gdyby jakaś atrakcyjna pojawiła się na choryzoncie to nie ukrywam, że chętnie bym skorzystała:P teraz pochłaniać zaczyna mnie szał zakupów z moim kochanymi siostrami kupujemy wszystko:P wszystko co "może się przydać":PP no cóż już takie jesteśmy, a że siostry to zawsze łatwiej się dogadać:) pzdr dla Was moja buziole:P:***
Troche chorowałam:( [tak tak w lecie] tylko Agatka jest taka zdolna żeby rozchorować się w upał:P:P
Tak jak to u mnie, w trakcie wakacju również, bez "gorszych dni" się nie obeszło, ale jakoś przezwyciężam smutki;p niszcze nieszczesliwe miłości [co u mnie zdarza się nadzwyczaj często:P] i szybko staram się zapominać o krzywdach. Radze sobie całkiem całkiem jak na mnie:D:P
No to by było na tyle... trzymcie się:D buziam:*



PS ja chce jeszcze raz do Józefowa:D:P pzdr:*
komentarze [1]


Wakacje:) >> sobota, 21 lipica 2007 14:11:12
Józefów = czterodniowy melanż:PP suuper było. ja chce jeszcze raz:D Jacek zgubił się w łóżku w środku nocy:P Przemka buty wyskoczyły za okno a karola miały ochotę na nutelle:PP pomijam fakt, że brakuje mi części garderoby:P (nie wiem jakim cudem to się stalo:PP) przy okazji, pozdrowienia dla naszej magicznej szóski:) buziaki:*
No co tu dużo gadać, mam wakacje:D ide do liceum we wrześniu:D póki co odpoczywam sobie przyjemnie w domu:) może coś jeszcze napisze przez wakacje, ale nic nie obiecuje:PP
komentarze [2]


optymistycznie >> wtorek, 19 czerwca 2007 21:30:54
"Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam" :)
Jest super:PP codziennie coraz bardziej zmęczona, plecy mi wysiadają, ale jest w porządku:D szkoła sie kończy, ocenki w porządku, testy super:D na co mogę narzekać?;> na imprezkach sobie szaleje:D czego chcieć więcej? Faceta nie potrzebuje! jestem na nich obrażona:D:PP:) < oczywiście żartuje >:) buziaki:*
PS chyba polubie poniedziałki:)
komentarze [0]


chwila... >> czwartek, 3 maja 2007 18:45:51
powróciłam... po dłuższym czasie nieobecności wirtualnej naszła mnie wena na napisanie czegoś, czego kolwiek co miałoby jakiś sens. Trudno mi to przychodzi, ale chyba czuję taką wewnętrzną potrzebę wyklepania na klawiaturze tego, co jest gdzieś we mnie ukryte.
Przez ostatnie dni nie funkcjonowałam "normalnie". Strasznie dotknęło mnie spotkanie, stawienie czoła, zadanie, któremu musiałam podołać. Sądziłam, że jestem silna, że jakoś to wytrzymam.. Niestety przeceniłam swoje możliwości. Fizycznie nie dawałam po sobie poznać co właściwie dzieje się tam we wnątrz mnie.. Zastanawiam się czy w pewnym momencie postąpiłam słusznie. To ja zniszczyłam swój wyidealizowany świat pełen milości i szczęścia, małych kłopotów i codziennej euforii. Czy byłam tego do końca świadoma? Trudno uznać, że świadomie chciałam zniszczyć coś, co było dla mnie dobre. Coś co dawolo wewnętrzną sile, czasem nie dopuszczało do mnie złych myśli. Lecz jesli nie ja, to ktoś musiał to zrobić. Tyle tylko, ze poztrzebował na to mojej zgody...
Czy można to wszystko jeszcze jakoś naprawić? Nie tylko żyć wspomnieniami "jak to kiedyś było miło"...
Mam już za sobą testy gimnazjalne. sadzę, że poszlo mi bardzo dobrze. Teraz zastanawiam się nad wyborem szkoły, ale chyba pozostanę przy tym, co radzą mi rodzice i siostry. Oni chyba chca dla mnie dobrze, więc dlaczego mam się temu stawiać? Sądzę, że nie bede żałowała.
Czy mam komu opowiedziec o tym wszystkim co się dzieje? Nie... Niestety nie ma nikogo, kto mógłby mnie przytulić i pomódz zawsze wtedy gdy będę tego potrzebowała. Pragne słowa otuchy, nie przemilczania. Potrzebuję bliskości i kontaktu... Może to użalanie się nad sobą. Bardzo możliwe, ale czymś trzeba zająć sobie czas.
Ide zjeść cistko, teraz to ono potrafi poprawić humor...

PS to już dwa lata mojego bloga
komentarze [3]


wiosna... wiosna w koło:) >> środa, 7 marca 2007 18:31:01
no i żyję sobie dalej. troche się ucze. chodze do szkoły jak przykładna uczennica normalnie:D
Jakoś bez wyższego celu egzystuje z dnia na dzień. od czasu do czasu z kimś pogadam. Czasem coś zjem. I tak się toczy do przodu.
Ostatnio troszke zamyślona jestem. głównie w głowce mam pare nie do końca wyjaśnionych spraw. Hm... co zrobisz?
Odnosze swoje własne małe sukcesy, każdego dnia. Cieszę się. nie muszą o tym wiedzieć wszyscy. minęła już ta chwila szczereg pogadania i pochwalenia się komuś tego co dziś zrobiłam, co zrobie jutro itd. podstawa to chęć. ale co zrobić, kiedy ktos nie chce? Dać sobie siana!!!
Jakaś głupia ta notka, ale trudno wprost powiedzieć o co tak naprawde chodzi. Ide zjeść czekolade. Zawsze umie poprawić humor:)
komentarze [3]


do przodu. >> niedziela, 4 lutego 2007 13:09:59
Jakoś powoli popycha mnie to moje życie. Czasem wystawia na próbę, czasem pomaga, ale ciągle leci do przodu a ja razem z nim. Jak się mają moje postanowienia? W sumie nawet spoko:] oceny jakieś takie dobre:P nałogi już znacznie mniejsze, a pamięć coraz bardziej zawodzi;) Cieszę się.

Ostatnio dosyć diwnie się czuję:/ sama nie wiam dlaczego. Jakoś to będzie, mam nadzieje. Hm w sumie to i tak już nikt nie komentuje tego bloga, więc nie będę się rozpisywać o tym co się działo itd. bo po co?
komentarze [8]




Księga Gości
Zobacz!
Napisz!


{akcja}
Ukochaj!
Było gości!

Ja!

Kiedyś!
2005
kwiecień (3)
maj (1)
czerwiec (1)
lipiec (3)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (1)
listopad (2)
grudzień (2)

2006
styczeń (3)
luty (2)
marzec (3)
kwiecień (1)
maj (3)
czerwiec (2)
lipiec (2)
sierpien (2)
wrzesień (1)
październik (2)
listopad (3)
grudzień (4)

2007
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
maj (1)
czerwiec (1)
lipiec (1)
sierpien (1)
październik (2)

2008
styczeń (1)
luty (3)
kwiecień (2)
wrzesień (1)



Bzdety
CiEkAwE bLogI,KtÓrE nApRaWdE wArTo PrZeCzYtAć..
Dla niego
Pamiętnik nastoletniej narokomanki...
Chcę być kochana i chcę kochać!
Nie wiedziałam ile mam, póki tego nie starciłam...
Tam gdzie zyję jest monotonia
dla nikogo

BlOgAsKi ZiOmKóW:))
Olcia:)
PaUlA:)))
MoJa KoChAnA sIoStRzYcZkA z WyBoRu*lol* (IfFa:*)
GrEeCiA:)
AlA:)))
SiMpLe;)

GaZeTkI:]]
DzIeWcZyNa=)
FiLiPiNkA:))
BrAvO

SpOkO sTrOnKi=))
TwOjA wYmArZoNa RaNdKa;))
MiŁoSnY kAlKuLaToR
SpRaWdŹ kIeDy UmRzEsZ...
BaBcIa
KtO bYłBy TwOiM nAjLePsZyM pRzYjAcIeLeM?..

GiErKi
PoSpRzĄtAj PoKóJ
ZaBeZpIeCzEnIe To PoDsTaWa:P:P

Na BlOgA:D
SuPeR sZaBlOnIkI:D
DoDaTkI nA bLoGaSkA:]

MoJe O mNiE:)))
MoJa FoTeCzKa:)
TeŚcIk O mNiE:D



Osobistości
agatka9841

Kluby





Szablon by:
Very Strange Girl
Picture from:
DeviantArt